Pracując z obiektem, przestrzenią i tkanką miejską, Ewa Wes tworzy system zapisów, w którym niewidzialne procesy zostają wpisane w materię i udostępnione doświadczeniu. Jej praktyka koncentruje się na zapisie śladów procesów, które pozostają poza bezpośrednią percepcją. Punktem wyjścia dla jej prac są obrazy z komory mgłowej Wilsona oraz inne wizualne rejestracje zjawisk fizycznych, dokumentujące procesy niedostępne ludzkiemu doświadczeniu. Zapisy te podlegają odwzorowaniu, przeskalowaniu i translacji pomiędzy różnymi mediami, stając się podstawą rzeźb, obiektów, instalacji i interwencji w przestrzeni publicznej.

Centralne miejsce w jej praktyce zajmują zagadnienia czasu, przestrzeni, percepcji i pamięci, rozumianej jako forma przechowywania śladów oraz proces ich nieustannego przekształcania. Poszczególne realizacje łączą zjawiska zachodzące w odmiennych skalach czasowych, od trajektorii cząstek elementarnych rejestrowanych w ułamkach sekund po procesy geologiczne odpowiedzialne za powstanie materiałów wykorzystywanych w pracy. Tym samym chwilowe zjawiska zestawiane są z procesami trwającymi tysiące i miliony lat. Interesuje ją napięcie pomiędzy zapisem a nieobecnością, ponieważ każda rejestracja ujawnia zarazem to, co utrwalone, jak i to, co nieodwracalnie utracone. Ślad nie przywraca zdarzenia ani obecności, lecz wskazuje na ich brak, czyniąc go materialnie odczuwalnym.

Ewa Wes traktuje rzeźbę nie jako autonomiczny obiekt, lecz jako element układu przestrzennego aktywowanego przez ruch ciała. Jej instalacje powstają w oparciu o seryjność, sekwencyjność, powtórzenie i relacje pomiędzy obiektami. Znaczenie nie jest zawarte w pojedynczej formie, lecz ujawnia się poprzez przemieszczanie się pomiędzy elementami oraz doświadczenie negatywnej przestrzeni „pomiędzy”, rytmu i sekwencji.

Myślenie o przestrzeni wyrasta tu z wieloletnich badań nad postminimalizmem, doświadczeniem ruchu oraz relacją pomiędzy obiektem a jego otoczeniem. Istotne pozostaje napięcie pomiędzy poczuciem całości a zachowaniem śladów procesu, gestu i obecności. Powtarzalność nie prowadzi tu do ujednolicenia form, lecz buduje spójność układu.